Akademia Pacjenta –internetowy partner w komunikacji z pacjentem

Akademia Pacjenta –internetowy partner w komunikacji z pacjentem

Pacjenci w świecie Internetu

Badania na próbce 1000 dorosłych osób w Polsce z 2019 r. pokazały, że „z internetu jako źródła informacji czerpią wiedzę o swoim zdrowiu najczęściej osoby młode, w wieku od 18 do 29 lat (91,2%), najrzadziej zaś osoby po 60 roku życia (79,8%). Do lekarza rodzinnego w pierwszej kolejności udają się osoby w przedziale wiekowym 50-59 lat (86,1%), zaś osoby po 40 roku życia raczej stronią od tej możliwości (73,2%). Po pomoc do rodziny kierowały się najczęściej najmłodsze osoby, wśród odpowiadających (69,4%), najrza- dziej zaś osoby w wieku 60 lat i więcej (46,2%)”1.

Z badań przeprowadzonych przez PBI wynika, że 16% dorosłych osób korzysta z Internetu raz w miesiącu, 3% kilka razy w tygodniu, a 2% codziennie, po to żeby znaleźć informacje na temat zdrowia. „Powody, dla których internet jest najpopularniejszym źródłem informacji to: szybki dostęp i oszczędność czasu (73 proc.), łatwy dostęp do informacji i porad (65 proc.). Dla ponad połowy badanych internautów (51 proc.) istotna jest wygoda w posługiwa- niu się tym medium. Co piąty ankietowany ceni sobie: aktualność znalezionych informacji, możliwość uzyskania opinii innej osoby oraz lepszego przygotowania się do wizyty u specjalisty. Wśród przyczyn, dla których badani szukając informacji o tematyce zdrowotnej nie używają sieci, znalazły się: obawa przed brakiem wiarygodności informacji – 51 proc., preferowanie bezpośredniego kontaktu z lekarzem – 46 proc., przekonanie, że w internecie panuje nadmiar informacji – 40 proc. Co piąty badany przyznaje, że nie wie, w jaki sposób szukać odpowiednich informacji”2.

Świat telepacjenta – świat nie do końca znany

Postęp informatyczny oraz kontekst zmian społecznych, politycznych, ekonomicznych, a ostatnimi czasy epidemicznych doprowadziły do sytuacji, że pojęcia e-zdrowie, e-pacjent, e-medycyna stały się już nieodłączną częścią świata, w jakim pracujemy jako lekarze. I świata w jakim poruszają się nasi pacjenci. Chcąc nie chcąc, chociażby poprzez mechanizmy marketingowe Internetu, jesteśmy włączeni w krwiobieg cyfrowej gospodarki. Póki co wygląda na to, że ten proces jest nieodwracalny i jak w latach’70. minionego wieku popularne były zdjęcia ludzi czekających na autobus wpatrzonych w rozłożoną papierową gazetę, tak teraz elementem krajobrazu stały się głowy pochylone (och! ile pracy będą mieli fizjoterapeuci) nad ekranami telefonów komórkowych.

Od wielu lat uśmiechamy się i co pewien czas na fali oburzenia lub zdziwienia wobec rozchodzących się lotem błyskawicy w mediach społecznościowych popmedycznych bzdurach, przekazujemy sobie dobrze znany mem, na którym można przeczytać: „Pacjenci, którzy już samodzielnie zdiagnozowali swoje obawy w google i po prostu chcieliby uzyskać drugą opinię proszeni są o ich sprawdzenie na yahoo.com”.

Uśmiechamy się, ale problem jest poważny. Nie mamy pewnych danych co do cyberchondryzmu, następstw wynikających z delikatnie mówiąc, modyfikacji leczenia, konsekwencji nadużywania leków OTC czy zaniechań diagnostycznych.

Informacje, wiedza, poziom ekspercki – złudzenia

Pacjenci mylą często pojęcia informacji i wiedzy, nie zdając sobie z tego sprawy, lub kuszeni wizją samozwańczego eksperc- twa zapominają, że do przesiania informacji potrzebna jest pewna doza wiedzy już na początku. Łatwość w dostępie do informacji, stwarzająca poczucie, złudzenie możliwości wejścia w rolę arbitra spraw przeróżnych, oraz algorytmy sieciowe pozycjonujące w wyszukiwarkach treści bez opierania się na ich wartości merytorycznej lecz monetyzacyjnej, to niebezpieczna mieszanka wybuchowa, której opanowanie wydaje się na razie trudne. A jeśli jeszcze do tego dodamy szereg zmian społecznych, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich lat, nakładających się na kryzys, jakiego doświadczyliśmy w związku z Covid-19, robi się naprawdę niewesoło. Nie bez powodu mówi się o wojnach informacyjnych i chociaż dalecy jesteśmy od twierdzenia, że w przypadku pacjentów mamy do czynienia z celowymi działaniami, to jednak skutki informacyjnej dezinformacji są druzgocące dla samych pacjentów, lekarzy i generalnie dla całego systemu ochrony zdrowia.

Próbujemy oczywiście stawać jako grupa zawodowa w szranki z popnaukowymi celebrytami, lecz efekty naszej walki bywają mizerne. Istotnym powodem tego jest to, że ten obszar nie stanowi jądra naszej praktyki klinicznej. Poza tym do zaangażowania się potrzebny jest czas, którego zwyczajnie nie mamy zbyt wiele, a także wsparcie finansowe i organizacyjne. Kampanie na rzecz promocji informacji wymagają dużego zaplecza finansowego, które pojawia się wówczas, gdy na horyzoncie pojawia się możliwość zwrotu kapitału. Dobrostan pacjentów, ich edukacja, wspieranie w procesie zmian stylu życia to ładne, okrągłe hasła sprzedające się świetnie na papierze. Jednak póki co nie widać idących za nimi systemowo pieniędzy. Po prostu zarówno w perspektywie państwa, jak i w perspektywie osobistej, horyzont zwrotu kapitału jest bardzo odległy i przez to mało atrakcyjny.

Akademia Pacjenta jako Wasz partner i narzędzie

Ale nie załamujmy rąk. Trzeba przyjąć rzeczywistość taką jaka jest i próbować zmieniać małe rzeczy, na które mamy wpływ. I tak jako Akademia Pacjenta chcielibyśmy zaproponować Państwu pewne narzędzie wspierające proces komunikacji z pacjentem i wsparcia go w zmianach stylu życia…, czyli samych siebie. Znakomicie wiecie Państwo, że każda wizyta, bez względu na to, ile czasu poświęcimy pacjentowi i jak dokładnie omówimy określony aspekt choroby, kończy się tym, że nie zapamięta on wszystkich informacji. Jest to oczywiście zmienne i wynika z szeregu czynników oraz okoliczności, które możemy kontrolować, ale ma swoje źródło w podstawowych procesach przetwarzania informacji przez ośrodkowy układ nerwowy, który ma swoją określoną pojemność. Dlatego zwłaszcza dzisiaj, przy takiej łatwości w dostępie do informacji, pacjenci i ich bliscy chętnie sięgają do Internetu zarówno przed wizytą, jak i po jej zakończeniu. Właśnie jako forma uzupełnienia kontaktu z lekarzem. I tutaj już może rozpoczynać się kaskada nieporozumień, wątpliwości skutkujących różnymi zaniechaniami czy działaniami, strachami czy lękami. Dlatego chcemy stać się dla Państwa dodatkowym narzędziem pracy, Waszą prawą ręką w Internecie w procesie komunikacji z pacjentem i wspierania go w zmianie stylu życia. Chcemy stać się internetowym powtórzeniem treści realizowanych przez Was porad także w zakresie potrzeby wykonania pewnych badań czy tym bardziej procedur diagnostycznych lub terapeutycznych. Bardzo byśmy chcieli, abyście w momencie, kiedy pacjenci czy ich bliscy zapytają o źródła internetowe, do których warto zajrzeć, polecali im nasz portal. A w ogóle marzymy o tym, żeby każde Wasze spotkanie z pacjentami kończyło się poleceniem naszego portalu jako miejsca w Internecie, gdzie można utrwalić sobie pewne informacje, poczytać, czy jeszcze raz coś przemyśleć. I co ważne, zrobić to wygodnie w domu, z przekonaniem, że źródło z jakiego korzystają jest bezpieczne i ma odpowiednią jakość.

Akademia Pacjenta – struktura portalu

Akademia Pacjenta to portal przygotowywany przez lekarzy dla pacjentów. Treści pogrupowane są tematycznie w kategoriach „Elektryczne serce”, „Mam stenty”, „Nadciśnienie”, „Spotkanie z ekspertem” i „Wiadomości”. Wyszukiwarka na stronie pozwala pacjentowi szybko odnaleźć grupę artykułów odnoszących się do słowa klucza, które go interesuje. Treści, które przygotowaliśmy dla pacjentów, są przedstawione syntetycznie, w miarę prostym językiem i opierają się w dużym stopniu na informacjach zwrotnych, jakie otrzymujemy od pacjentów oraz od kolegów lekarzy. Staramy się także, aby treści poszczególnych kategorii tematycznych, w szczególności wiadomości, przedstawiały pacjentom ciekawostki związane z wynikami najnowszych badań. Część naszych wpisów poświęcamy także profilaktyce pierwotnej, mając świadomość, że przed ekranem komputera siadają osoby zdrowe, które szukają informacji dla swoich bliskich pacjentów, którzy z różnych powodów nie korzystają z Internetu.

Staramy się tak projektować nasze wpisy, aby wspierały one pacjentów w procesie radzenia sobie i adaptacji do choroby, aby były narzędziem uzupełniającym kontakt z lekarzem oraz narzędziem podtrzymującym pacjenta w prowadzeniu leczenia. Staramy się, aby informacje, jakie przedstawiamy pacjentom, stawały się źródłem motywacji i inspiracji do podejmowania zmian stylu życia.

Mimo braku pozycjonowania w sieci oraz korzystania ze wsparcia systemu pozycjonowania reklam (co traktujemy jako walor naszego portalu) docieramy z naszymi wpisami nawet do kilkunastu tysięcy pacjentów. Równolegle budujemy w mediach społecznościowych społeczność Akademii Pacjenta.

Swoimi działaniami pragniemy zaspokoić potrzeby pacjentów w zakresie poszukiwania informacji w sieci, a dla kolegów lekarzy stać się rzetelnym partnerem we wspieraniu procesu komunikacji z pacjentami i ich rodzinami.

Zatem bardzo prosimy – polecajcie nas:

www.akademiapacjenta.pl

Źródła

  1. https://www.biostat.com.pl/zrodla_informacji_o_zdrowiu_z_podzia- lem_na_wiek.php
  2. https://interaktywnie.com/biznes/newsy/raporty-i-badania/informacji- -o-zdrowiu-szukamy-w-sieci-7654